Posty

Wyświetlanie postów z styczeń, 2026

Krew (Byłe drugi draft)

       Telefon zadzwonił o drugiej w nocy.             Ewa spojrzała na wyświetlony identyfikator i poczuła, że jednocześnie ścisnął jej się żołądek i zatrzepotało serce. Westchnęła. Miała nadzieję, że jednak nie zadzwoni.   – Pani prokurator – usłyszała.   – Panie podkomisarzu – mruknęła, zastanawiając się, czym znowu podpadła. Ostatnio byli na „ty”.   Po drugiej stronie rozległ się cichy śmiech.   – Mam nadzieję, że tym razem nie jadłaś kolacji, nie piłaś wina i nie paliłaś – powiedział. – Ale i tak chcesz wziąć jakieś środki przeciwwymiotne. Samochód będzie za pięć minut.   Czyli jednak.   Trochę się łudzili, że to nie będzie początek serii, chociaż oboje mieli już na tyle doświadczenia, żeby wiedzieć, że w Halloween patrzyli raczej na bilet wizytowy, którym ktoś zapowiadał swe przybycie, niż na odosobniony przypadek kompletnego szaleństwa. Odrobina nadziei jednak nigdy nikomu nie zaszkod...